sobota, 14 listopada 2015

3 tygodnie szaleństw -49% w Rossmannie - co kupiłam

Hej! :*
Na dzisiaj przygotowałam wpis, w którym pokażę Wam moje zakupy, które zrobiłam podczas 3 tygodni słynnej promocji -49% w Rossmannie :) Zakupy są naprawdę skromne gdyż kupiłam tylko najważniejsze rzeczy - także nie spodziewajcie się szaleństwa :)

W pierwszym tygodniu skusiłam się na 3 produkty do ust i jeden do paznokci :)
Już kiedyś wspomniałam Wam, że nie przepadam za innymi produktami do ust niż zwykłe pomadki. Jednak w ostatnim czasie bardzo się to zmieniło :) Pół roku temu nie zwróciłabym uwagi na żaden z tych produktów, na dzień dzisiejszy najchętniej kupiłabym wszystkie z nich :D
Kupiłam tylko jeden lakier gdyż jak wiadomo w ostatnim czasie noszę hybrydy, a moja kolekcja zwykłych lakierów (ok. 200 sztuk) jest już wystarczająca :) Już wcześniej miał on trafić do mojego koszyka ale tak jakoś się składało, że albo go nie było albo po prostu o nim zapominałam... Ale w końcu trafił do mojej kolekcji! :D  

W drugim tygodniu również bez szaleństwa, kupiłam tylko dwa moje ulubione tusze do rzęs, które na pewno dobrze znacie :) Chciałam zrobić większe zapasy ale stwierdziłam, że nie ma po co gdyż mogą zgęstnieć jeszcze zanim zacznę ich używać... Tak więc kupiłam tylko 2 :)

W trzecim tygodniu, a konkretnie wczoraj wybrałam się po ostatnią rzecz jakiej potrzebowałam. Niestety na miejscu stanęłam jak wryta, a wyszłam nieco zawiedziona... Ogólnie jestem bladziochem (szykuję notatkę na ten temat) i ciężko jest mi dobrać dobrze pasujący podkład. Jednak kiedy wczoraj udało mi się dopchać do szaf, zobaczyłam, że to co może mnie zainteresować nie ma nawet testerów. Bezradna Pani ekspedientka smutnie stwierdziła, że najwidoczniej testery zostały skradzione (nie no ludzie. Ja w Was nie wierzę. Kraść tester? Poważnie?) Tak więc zawiedziona zaczęłam przeglądać inne półki. Następnym celem był inny podkład, tym razem tester był ale niestety wszystkie buteleczki były upaprane podkładem lub nie miały zakrętki. A najczęściej to i to. Poprosiłam panią ekspedientkę czy mogłaby mi dać nowy ale niestety już go nie miała. Tak więc zrezygnowana stałam chwilę wpatrując się we wszystkie szafy żeby znaleźć coś dla siebie. W końcu znalazłam. Podkład, który zobaczycie poniżej kupiłam pierwszy raz i nie mam pojęcia ja się sprawdzi ale mam nadzieję, że dobrze :)
I tak właśnie zakończyłam swoje łowy na wielkiej Rossmannowskiej promocji, gdzie jak widać - nie zaszalałam :)
 
A może Wy też miałyście jakieś przygody przy zakupach w czasie tej promocji? Z chęcią się dowiem, bo być może tylko u mnie w mieście jest taka dzicz... :) 

19 komentarzy:

  1. Bardzo lubię tusz do rzęs z Lovely :)) Ja nic nie kupiłam na promocji i jestem z siebie dumna że na nic się nie skusiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne, skromne zakupy :) Ja tylko sporo kupiłam w pierwszym tygodniu i to głównie pomadki ochronne. W drugim nic, a na ostatnią część dopiero wybieram się w poniedziałek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie wybrałam się na promocję do Rossmanna, bo wszystkie kosmetyki do makijażu mam i żadnego mi aktualnie nie brakuje, a wręcz starczy na jeszcze długi czas :) Kraść testery z drogerii? No po prostu żal..

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne zdobycze zakupowe :) Ja mam w planach zakupić 2 pudry i jakiś korektor, ale nie wiem czy coś jeszcze znajdę w moich Rossmannach :P

    OdpowiedzUsuń
  5. tusze Lovely bardzo chwalą,

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo fajne zakupy :)
    W pierwszym tygodniu promocji chciałam coś sobie kupić, ale dopchać się do szafy było bardzo ciężko, a najbardziej denerwujące są osoby, które nic nie kupują ani nie testują, tylko stoją i przez pół godziny się gapią, a uprzejme poproszenie ich, aby odrobinę się przesunęły sprawia im duży wysiłek. Po swoje zakupy sięgałam nad głowami tych uprzejmych pań. Ale na szczęście udało mi się kupić dwa lakiery, top i pomadkę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super rzeczy.
    Ja się staram teraz jak najdalej trzymać od Rossmanna, ponieważ nie chcę patrzeć na to, co się dzieje przy szafach i wolę jednak zapłacić więcej i wiedzieć, że produkt nie jest poobmacywany...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tym razem sę opanowałam i kupiłam na promocji tylko 2 x Color Tatto nowe matow, 1 lakier Wibo i tusz do rzes VML Feline. Brawo Ja! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja kupiłam 3 pudry i kredki do ust. W naszym lokalnym Rossmannie nie jest tak źle, zazwyczaj jest w miarę spokojnie, nie ma też zbyt wielu pootwieranych kosmetyków, choć minusem jest brak kilku marek. Natomiast w galerii w Krakowie - dzicz. ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Troszkę u mnie do koszyka wpadło. U mnie dzicz, szkoda gadać:/

    OdpowiedzUsuń
  11. Dawno nie byłam w tym sklepie na zakupach. Muszę kupić sobie farbę do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To jak ludzie się zachowują w tym Rossmannie to jakaś masakra :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ludzie na tych promocjach jak widać nawet testery kradną ;/
    u mnie nic nowego nie wpadło, ale chyba wybiorę się po trio z wibo :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też kupiłam ten żółty tusz na spróbowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Te lakiery są genialne od Sally... a tusz z Lovely podobno bardzo dobry! :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajne zakupy, ja trochę z lakierami poszalam haha jak zawsze; )

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja zakupy wspominam jako wielki bałagan i mnóstwo pootwieranym, pomazanych kosmetyków. To mocno zniechęca niestety :) No ale na kulturę w sklepach najwyraźniej musimy jeszcze poczekać. U mnie też szaleństw nie było specjalnych, bo przybyły mi dokładnie 6 rzeczy :) Jutro pewnie opublikuję posta o moich nowościach, więc zapraszam jeśli masz ochotę :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...