środa, 9 kwietnia 2014

Maseczka do włosów Marion


Cześć :*
Ostatnia notatka nie była zbyt wylewna, więc dzisiaj postaram się to nadrobić :P
Chciałam pokazać Wam maseczkę do włosów firmy Marion.
Czy jestem z niej zadowolona?
Od producenta:
Moja opinia:
Maseczka jest zamknięta w saszetce zawierającej 15ml. Opakowanie posiada bardzo wygodny dozownik, dzięki któremu nie musimy bawić się z wylewającą maseczką, która jak wiadomo jest na dwa użycia. Aczkolwiek saszetka wystarcza spokojnie na 3 razy.
Jej konsystencja jest dość płynna, a zapach przyjemny. Ma żółty kolor.
Nakładanie nie sprawia problemu, gorzej jest ze spłukiwaniem na które musimy poświęcić nieco więcej czasu.
Maseczkę należy trzymać 60 sekund na włosach, co dla mnie nie jest przekonywującym argumentem. Nie wiem, nie znam się, ale wydaje mi się, że minuta to dość mało jak na czas w którym specyfik ma zadziałać... Dlatego czas ten wydłużam o kilka razy.
Jej zastosowanie ma przynieść 7 efektów, niestety widzę tylko 4.
Ułatwia rozczesywanie i układanie - naprawde włosy jest o wiele łatwiej rozczesać.
Wzmacnia i nawilża - tutaj mam nieco mieszane uczucia. Niby nawilża te włosy, jednak ja borykam się z problemem bardzo suchych końcówek i nie widzę praktycznie zmian. Tzn. Widzę je, ale tylko zaraz po umyciu, dopóki nie pójdę spać, bo rano wszystko wraca do normy.
Nadaje miękkość i elastyczność - owszem. Włosy są mięciutkie i sypkie
Zapobiega puszeniu się włosów - co tu dużo mówić. Zapobiega? Zapobiega!
Jednak są to tylko 4 efekty, a jak wiadomo maseczka ma dawać ich 7. Można powiedzieć, że nie jest źle...
Nie wiem. Może nie przekonała mnie dlatego, że jest w saszetce.
Chodzi mi o to, że nie ma jej w typowym, dużym opakowaniu które powinno być na conajmniej kilkanaście razy. Być może zużycie jednej saszetki to zbyt mało.
Ocena: 3/5
Cena: ok. 2,50zł
Dostępność: Natura

Plusy:
+ Dobry dozownik
+ Przyjemny zapach
+ Łatwe nakładanie
+ Cena

Minusy:
- Spłukiwanie
- Zalecany dość krótki czas trzymania
- Zapewnia 4 na 7 zapewnianych efektów
- Nie ma jej w dużych opakowaniach

Jednakże uważam, że za tą cenę warto ją wypróbować :)

8 komentarzy:

  1. Używałam kiedyś tej 60 sekundowej maseczki ale z octem z malin, przyjemna chociaż tak jak piszesz nie ma wielkiego wow:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet nie widziałam nigdy tej o której mówisz :P

      Usuń
  2. Bardzo fajnie, że jest zakręcana, nic nie wysycha i nie musimy się martwić:) może kiedyś jak się na nią natknę to spróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, jest to świetne rozwiązanie :)

      Usuń
  3. miałam, nie działaniem nie powalił ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy się jeszcze na nią nie natknęłam, może czas poszukać bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. może się skuszę na nią kiedyś:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...