niedziela, 6 października 2013

Troszkę nowości i kilka słów o mojej nieobecności

Może najpierw zacznę od wytłumaczenia, dlaczego nie było mnie przez tydzień. Jak wiadomo nadal uczęszczam do szkoły. W ostatnim czasie mam wysyp kartkówek, sprawdzianów itp. Przez to mam bardzo mało czasu wolnego. Wracam ze szkoły, chwilkę posiedzę żeby odpocząć, zjem obiad, biorę się za lekcje, naukę, praktycznie jest już wieczór, zbieram się do spania i już jest koniec dnia. W połowie tygodnia jestem już przemęczona i niewyspana. Mam nadzieję, że zrozumiecie mnie i mi to wybaczycie :P
Uwielbiam czytać Wasze wpisy i każdego dnia kiedy nie mogę ich śledzić, ubolewam nad tym, bo już nie jestem na bieżąco :P

Ale tyle moich rozterek, przejdźmy do kilku nowości :)




Na początek 3 kolejne lakiery do kolekcji :D
Top Coat, długo zastanawiałam się nad jego kupnem, w końcu zdecydowałam się :D
Dwa piaski - jeden z Wibo, drugi z Ados'a


Pędzelki do ozdabiania paznokci udało mi się kupić w markecie chińskim, ostatnie takie opakowanie, najbardziej chciałam tą 'miotełkę', nie mogłam uwierzyć gdy je zobaczyłam na półce :P


Podkreślacze były udanym zakupem, z jednej strony kolorek, a z drugiej koncówka wymazująca. Więc jeśli źle coś podkreślimy, możemy to wymazać i nie zostanie żaden ślad :)


Pomadki Nivea kupiłam w Rossmanie, gdzie trafiłam na promocję (dwie dowolne za 9,99zł). Cały czas nawilżam usta, dlatego przydadzą mi się :D (Właśnie teraz przypomniałam sobie, że nie zrobiłam im osobnego zdjęcia...)

Top Coat ok. 7zł Rossman
Lakier piaskowy Wibo ok. 7zł Rossman
Lakier piaskowy Ados 5,99zł Wispol
Pędzelki 7zł Chiński Market
Podkreślacze 2,99zł Biedronka
Pomadki 9,99zł Rossman

To chyba tyle, także mam nadzieję, że nadal jesteście ze mną i mnie jeszcze lubicie hahaha :)
Trzymajcie się :*

niedziela, 29 września 2013

Maseczka Let's Dance Funky

Dzisiaj przedstawię Wam maseczkę Let's Dance, którą ostatnio przetestowałam.

Jak się sprawdziła? Przeczytajcie dalej :)



Maseczka jest zamknięta w klasycznej saszetce zawierającej 10ml. Już samo opakowanie jest bardzo ładne, chyba dlatego przyciągnęło mój wzrok. Ogólnie rzecz biorąc to każda maseczka z tej serii ma takie 'szalone' opakowanie.
Z tyłu znajduje się ciekawy opis, który zachęca nas do kupna. Za maseczkę zapłaciłam dokładnie 2,99zł, co zresztą widać na zdjęciach :) Po otworzeniu saszetki czujemy wspaniały czekoladowy zapach. Jak się potem okazuje, sama maseczka przypomina czekoladową polewę. Gęstość jest całkiem w porządku, nie spływa z twarzy, ale też dość łatwo rozprowadza się po niej. Po nałożeniu wygląda się troszkę jak czekoladowy potwór, ale tylko przez 20 minut, ponieważ po tylu mamy ją zmyć. Sama ta czynność także nie sprawia problemu, bardzo łatwo jest się jej pozbyć. Po wytarciu twarzy do sucha, czujemy, że jest ona gładka,miękka i rozświetlona. Nie jest przeznaczona do oczyszczania dlatego cudów spodziewać sie w tym kierunku nie możemy. Jak dla mnie jest ona taką dla relaksu i poprawy samopoczucia oraz nawilżenia zmęczonej skóry :)
Podsumowując: spełnia swoje wszystkie warunki, obiecane na opakowaniu. Sam jej zapach zachęca mnie do ponownego zakupu, którego napewno nie raz dokonam :)

Plusy
+ Ładne opakowanie

+ Wspaniały zapach
+ Konsystencja
+ Zmywanie
+ Widoczne efekty po użyciu
+ Cena
Minusy
NIE MA
Cena: ok. 3zł
Dostępność: Wispol
Ocena: 5/5
Jeszcze krótko napiszę co u mnie słychać. Także jak wiadomo jestem chora (tzn. już prawie zdrowa, został mi tylko kaszel i katar), swoje urodziny spędziłam leżąc w łóżku, mam dużo zeszytów do odpisania po cały tygodniu. Czuję się już lepiej :) Wczoraj była u mnie koleżanka, wybrałyśmy się do Rossmana nie wiele kupiłam (pokażę Wam jutro) ale jak zwykle jestem zadowolona :) Od poniedziałku wracam do szkoły, miejmy nadzieję, że jakoś to przeżyję :P

Życzę wszystkim miłej niedzieli :*

wtorek, 24 września 2013

Moja największa słabość

Cześć misiaczki :*
Słabo się czuję chyba bierze mnie choroba :( Ale specjalnie dla Was stwierdziłam, że muszę zrobić to co obiecałam, dlatego wzięłam się w garść no i właśnie widzicie efekty mojej pracy :)
Ostatnio wspomniałam o poście pokazowym. Przygotowałam dzisiaj takowy :)


Pt. Moja największa słabość czyli biżuteria, a tym razem konkretnie kolczyki


Zacznę od początku. Już gdy byłam bardzo mała, rodzice zaprowadzili mnie do kosmetyczki, gdzie przekuli mi uszy :)
Od zawsze fascynowały mnie wszelkie świecidełka, ale głównie te przeznaczone na uszy :)

Gdy ktoś się mnie pytał co ma mi kupić ja zawsze odpowiadałam 'kolczyki'! Z początku fascynowały mnie te długie, wiszące, ale z racji tego iż mam długie włosy, przestałam takie nosić, ponieważ włosy mi się w nie zaplątywały no i wiecie co mogło być dalej :P

Po pewnym czasie 'przestawiłam się' na zbieranie tych małych, czyli tzw. śrubek :)
W gruncie rzeczy jest ich około 230 par :D Poważnie, nie żartuję, ok. 230 par, czyli mniej więcej 460 sztuk :)
Tak wyglądają miejsca w których je trzymam :)

Zamykane pudełeczko, trzymam w nich jakieś przypadkowe pary, oraz te które się rozpadły i muszę je naprawić. Te małe bałwanki, które widzicie sama zrobiłam z modeliny :) Znowu nie żartuję :P






Komplet szufladek, który kupiłam podczas pobytu w Hiszpanii :P
W pierwszej szufladce mam multum silikonowych bransoletek, miałam na nie kiedyś taką 'fazę' i kupowałam je bez opamiętania :P
W drugiej szufladce są kolczyki :)
A w trzeciej przeróżne bransoletki :)






Następnym miejscem jest mój nowy nabytek, drzewko, które kupiłam w Empiku. Długo się wahałam bo na początku kosztowało coś koło 20zł. Jednak gdy wybrałam się pod koniec wakacji było przecenione na 4,50zł! :o bez zastanowienia je kupiłam :P Nie jest do końca zapełnione, ponieważ są tu tylko takie pary, na której nie było miejsca na paletkach i trzymałam je w woreczkach :)



Pudełeczko chyba z Ferrero Rocher :) Można powiedzieć, że tutaj są wszystkie paletki :)




Koszyczek. Znajdują się tu głównie długie kolczyki, których raczej już nie noszę :)
 



Spisałam i trochę na fotografowałam się, dlatego na tym kończę, nie zamęczam Was trzymajcie się tam :*

sobota, 21 września 2013

Takie małe, a cieszy :D

Mam dzisiaj bardzo dobry humor :) Dzisiaj chcę Wam pokazać 3 malutkie rzeczy, które tak mnie uszczęśliwiły :)
Są to kolejne 3 lakiery do paznokci :D Nie mogłam się oprzeć :P




 Nareszcie! Udało mi się dorwać Lemaxy! Sama nie mogłam uwierzyć gdy je zobaczyłam :P Niestety wielkiego wyboru nie było, dlatego kupiłam tylko jeden. Rozglądałam się również za sławnymi marmurkami, lecz nie było ich :( A szkoda, bo bardzo chciałabym je przetestować :(



Maluszek za 2 zł podbił moje serce samym malutkim opakowaniem :P Bardzo lubię lakiery Nude, niby są niewidoczne, jednak widać, że coś mamy na paznokciach :)


Malinowy lakier firmy Ingrid od razu wpadł mi w oko, gdy go tylko zobaczyłam :) Po wyjściu ze sklepu zobaczyłam jak wygląda w świetle dziennym, w rzeczywistości ma pełno złotych drobinek, które pięknie się mienią. W pewnej chwili nawet pomyślałam, że to lakier piaskowy bo wygląda na taki chropowaty :P Przekonana tym faktem leciałam do domu żeby to sprawdzić :P Jednak nie jest on piaskowy, ale bardzo ładnie wygląda na pazurkach, przez te drobinki o których wcześniej wspomniałam :D

Lemax 3zł
Butterfly Collection 2zł
Ingrid Cosmetics 4,50zł

Jak widać, niewiele mi do szczęścia potrzeba :P
Tak sobie pomyślałam, że mogłabym stworzyć post taki pokazowy, w którym przedstawię coś ciekawego :P Już nawet chyba mam pomysł :D

A teraz lecę sprzątać :*

wtorek, 17 września 2013

Co dzisiaj do mnie dotarło :)

Mianowicie w swojej skrzynce na listy znalazłam próbkę kremu Aloe Vera Light.

Dotarła w małej, zwykłej kopercie gdzie w środku znalazłam kartkę z podziękowaniem za zainteresowanie, oraz ulotkę informacycjną (w tym wypadku informacyjną, jak informacyjną - nie ma ani jednego zdania po polsku) do której była doczepiona próbka 2ml kremu.




Zobaczymy jak się sprawdzi, chociaż wydaje mi się, że po jednorazowym użyciu efekty nie będą widoczne. Ale przynajmniej opiszę Wam moje odczucia :P

Jeśli się nie mylę możecie taką próbkę jeszcze tutaj zamówić https://www.facebook.com/SantaverdePolska?fref=ts

Śpieszcie się! :)
 

Wiem, że zdjęcia (szczególnie drugie) są dość rozmazane, niestety nie mam warunków do robienia lepszych...
Dzisiaj post krótki i zwięzły :P
Jestem jakaś zmęczona i śpiąca, ale to pewnie przez tą pogodę :/
Pozdrawiam Was serdecznie :*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...